• Poniedziałek, 10 grudnia 2018r.

Oficjalnie: Carmelo Anthony zawodnikiem Houston Rockets

zmiany w Huston Rockets

Temat przejścia Carmelo Anthon’ego do Houston Rockets w końcu mamy zakończony. W miniony poniedziałek mogliśmy się dowiedzieć, że obie strony w końcu się dogadały i umowa została podpisana. Mamy więc pewność, że „Melo” w kolejnym sezonie będzie grał w Teksasie.

I rzeczywiście w pełni można tutaj używać stwierdzenia – w końcu, ponieważ na ostateczną umowę długo czekaliśmy. Carmelo Anthony w końcu oficjalnie został nowym zawodnikiem rakiet z Houston. 34- letni skrzydłowy związał się z klubem z Teksasu na rok, za który zarobi jedynie 2,4 miliona dolarów co na stawki w NBA jest bardzo małą kwotą. Trzeba jednak zauważyć, że otrzymał on także należną mu pensję, która była związane z wykupem kontraktu z Atlanta Hawks a więc ponad 25 milionów Dolarów. Specjalnie na tą okoliczność Daryl Morey a więc dyrektor Rockets umieścił na swoim Instagramie zdjęcie, które nie zostawia już żadnych złudzeń, rzeczywiście Anthony zagra w hali Toyota Center. Co jednak bardzo ciekawe wielu specjalistów mowi o tym, że nowy gracz nie będzie w ekipie Rakiet graczem startowym, ale będzie jedynie odpowiadał za wspomaganie kolegów z ławki. Z drugiej strony niektórzy zastanawiają się jak z taką rolą będzie w stanie sobie poradzić i czy rzeczywiście będzie w stanie ją zaakceptować dla dobra całej ekipy.

Droga byłego lidera Nuggets i Knicks jaką musiał przebyć, by dostać się do Rockets była rzeczywiście długa. Zaczęło się od tego, że współpraca z Oklahoma City Thunder została zakończona. Jednoczesnie musiało dojść do tego, że Anthony zdecydował się na to, by zgodzić się na odstąpienie od klauzuli no-trade z udziałem swojej osoby, na co ostatecznie się zdecydował. Z szefami zespołu z Houston rozmawiał jeszcze, gdy był graczem Thunder, w trakcie trwania letniej ligi. Jednak dopiero teraz po drodze zahaczając jeszcze o Atlantę mógł zdecydować się na podpisanie umowy z Rockets. Trochę to trwało, jednak ostatecznie doszło do tego, że współpraca została nawiązana.

Carmelo Anthony

Poprzedni sezon dla popularnego „Melo” był najsłabszy w całej dotychczasowej karierze jaką miał na parkietach NBA. Zakończył go ze średnimi na poziomie 16,2 punktu, do tego również 5,8 zbiórek oraz 1,3 asysty. Oczywiście nie są to złe statystyki, to jak na koszykarza z tego poziomu wyglądają one dość mizernie. Warto dodać, że w ciągu 15 lat w lidze notował on przeciętnie około 24 oczka na mecz do tego, 6,5 zbiórki i również 3 kluczowe podania otwierające drogę do kosza. A więc rzeczywiście było dużo więcej niż to co udało się zanotować w sezonie, który został zakończony w czerwcu.

Rakiety licza na to, że przede wszystkim będzie ważne wielkie doświadczenie jakie ma 34-latek na swoim koncie i to sprawi, że ponownie będą mogli nawiązać walkę z Golden State, by w końcu wygrać. Rakiet były blisko już w bieżącym sezonie, by wejść do wielkiego finału, jednak ulegli swoim największym rywalom w decydującej batalii Konferencji Zachodniej 3-4, mimo tego, że posiadali przewagę własnego parkietu, jaką udało się wywalczyć w trakcie trwania sezonu zasadniczego ligi NBA.

Share :

Może Cię zainteresować

NBA: zmiana pozycji LeBrona Jamesa

Jednym z najbardziej uniwersalnych koszykarzy w składzie NBA jest - bez cienia wątpliwości - LeBron James. O...

Finały NBA 1984

Rywalizacja między Magic’iem Johnsonem i Los Angeles Laker, a Larry’m Birdem i Boston Celtics do dziś...